Części Samochodowe
artykuły o częściach samochodowych
Wszyscy sprzedawcy płyt kompaktowych i części samochodowych od września muszą mieć kasy fiskalne
Minister finansów podpisał we wtorek nowe rozporządzenie o kasach fiskalnych. Było potrzebne, bo dotychczasowe zwolnienia z instalacji kas wygasały 1 kwietnia. Resort finansów po raz kolejny przedłużył je do końca tego roku. Z kas fiskalnych zwolnione będą firmy, które mają mniej niż 40 tys. zł rocznych obrotów. Ale nie wszystkie.
Część przedsiębiorców będzie musiała mieć kasę bez względu na pułap osiąganych obrotów. Jak już pisaliśmy, chodzi o sprzedawców części samochodowych, metali kolorowych, płyt kompaktowych, telewizorów, aparatów fotograficznych.
- Chodzi o artykuły, które często są przedmiotem działalności paserskiej - tłumaczył w Sejmie wiceminister finansów Mirosław Barszcz. W przypadku płyt chodzi raczej o piratów. Barszcz dodał, że dla uczciwych przedsiębiorców nie będzie to zbyt dotkliwe, bo oni przeważnie już kasy mają. - Żeby osiągnąć limit 40 tys. zł obrotu, należy sprzedać 2,5 płyty CD dziennie. Jedynym powodem, dla którego mielibyśmy się powstrzymać przed instalowaniem kas fiskalnych w tego typu działalności, jest danie mniej lub bardziej wyraźnego przyzwolenia na istnienie szarej strefy.
"Fiskalizację" sprzedaży płyt i części samochodowych oprotestowały Związek Rzemiosła Polskiego i Konfederacja Pracodawców Polskich. Resort finansów nie ugiął się jednak, przesunął tylko termin wejścia w życie rozporządzenia - początkowo mówiło się o 1 lipca, jednak ostatecznie będzie 1 września.
Ministerstwo Finansów ma też przedstawić plan zmian w ustawie o VAT, które mają znieść obowiązek instalacji kas dla wielu branż usługowych, m.in. taksówkarzy i fryzjerów. Projekt powinien ujrzeć światło dzienne w kwietniu.
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33405,3243108.html